człowiek musi sobie czasami polatać

fotofelieton

sobota, 02 lutego 2008

 

 

W Spółdzielni Mieszkaniowej Śródmieście 1 dowiedziałem się, że abym mógł zrobic zdjęcie przez zamknięte okno na klatce schodowej 20 piętrowego budynku potrzebne jest podanie „ze zdjęciem” podpisem szefa i pieczątką firmową w kolorze fioletowym. A ja naiwny myślałem, że PRL już się skończył.

Do budynku dostałem się więc udając zagubionego gościa idącego do lokalu nr 54 i wymyślonej Pani Kasi.

Efekt nielegalnego wejścia do budynku niżej.

 

 

18:25, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Komentarze (4) »
środa, 09 stycznia 2008

Zobaczyłem ostatnio bardzo ciekawy materiał z Iranu. Pokazał mi go redakcyjny kolega Filip Klimaszewski

Z całej kilkudziesięciu zdjęciowej prezentacji wybrałem kilka fotografii. To te które najbardziej mnie zainteresowały.

Filip ma też swojego bloga, tam można zobaczyć więcej z jego pokaźnego dorobku.

http://www.kwadrat.blogspot.com

FOTO. Filip Klimaszewski

 

 

21:36, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 stycznia 2008

Jutro mam do zrobienia fotofelieton

mam trzy propozycje ale jak znam życie żadna nie jest do przyjęcia bo ilość ograniczeń jest za duża.

 

Fotofelieton - Warszawa Wilanów – pola SGGW

Znana w kraju uczelnia rolnicza postawiła kilka lat temu betonowy płot pomiędzy polami i drzewami.

 

Fotofelieton - Konstancin - skrzyżowanie kilku dróg, z których prawie nikt nie korzysta.

 

Fotofelieton - Obory Pan Zbigniew poszedł na ryby ale pod lodem nie wiele widać. Zrobił kilkadziesiąt dziur w poszukiwaniu okonia.

 

 

19:30, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 grudnia 2007

Codzienna fotka ze znakomitym komentarzem Sławka Kamińskiego.

17.12.2007 WARSZAWA UL JANA PAWLA II PRZY HALI MIROWSKIEJ OD DWÓCH TYGODNI W WARSZAWIE MOŻNA ZOBACZYĆ TAKIE BILBORDY ŻYJE JUŻ TROCHĘ I PAMIETAM RÓŻNE ŚWIĘTA BYŁY WESOŁE SZCZĘŚLIWE SOPOKOJNE ZDROWE RODZINNE BYLY NAWET BIAŁE ALE JESZCZE NIGDY ZŁOTE
FOT. SLAWOMIR KAMINSKI / AGENCJA GAZETA

17:56, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 grudnia 2007
Redakcyjna koleżanka Beata Łyżwa-Sokół w swoim blogu
http://cwiczeniazpatrzenia.blox.pl/2007/12/Filozofia-fotografii.html
pisze o książce Francois Soulages "Estetyka fotografii. Strata i
zysk?. Nie czytałem jeszcze tej książki ale zadałem sobie
pytanie jaka jest filozofia codziennej fotografii? Co można stracić, a co
zyskać w estetycznych zabawach ze zdjęciem.
Obejrzałem wczoraj kilkaset zdjęć ale wrażenie zrobiły na mnie
dwie fotografie Adama Kozaka .

W połączeniu z tekstem oba zdjęcia maja w sobie filozoficzną zadumę nad
dziwnymi losami ludzi a estetycznie są bardzo nowoczesne. Pierwsze,
zachowuje dynamiczną kompozycję połączoną z oszczędnym używaniem
szczegółu, drugie w klasycznym kadrze znakomicie zagrało kolorystyką .

Adam zrobił dwa super fotofelietony.
02.12.2007 WARSZAWA FOTOFELIETON KRAJOWY GODZ. 13.05 - UL. CZERNIAKOWSKA 134
ANDRYCHOWSKI DARIUSZ PSEUDONIM GONZO, LAT 38, SYN WLADYSLAWA I JANINY ORAZ TOMCZAK DARIUSZ, LAT 37, PSEUDONIM SUCHY, SYN EWY I ANDRZEJA PIJA WINO POMIEDZY BLOKAMI NA CZERNIAKOWIE.
LACZY ICH WIELE: OBYDWAJ OD LAT MIESZKAJA ZE SWOIMI RODZICAMI, OD LAT NIE MAJA STALEJ PRACY, OD LAT STARAJA SIE DORYWCZO DORABIAC, OD LAT RAZEM ZNAJDUJA ROZNE RZECZY W KOSZACH NA SMIECI, OD LAT JE SPRZEDAJA, OD LAT RAZEM PIJA WINO. ZAWSZE POD TA SCIANA, BO TUTAJ POLICJA NIE ZAGLADA. "PRZEJADA CZASEM OBOK DROGA, ALE TUTAJ NA OSIEDLE TO POLICJI SIE NIE CHCE WYCHODZIC" - MOWI GONZO. I DODAJE, ZE I TAK MUSZA UWAZAC, BO PRZEZ LATA NAZBIERALO MU SIE ROZNYCH MANDATOW W SADZIE GRODZKIM NA 2,5 TYSIACA ZLOTYCH. SUCHY SPOGLADA NA PRZYJACIELA I USMIECHA SIE ZE ZROZUMIENIEM.
ZEBY ZAROBIC IMAJA SIE ROZNYCH PRAC - GLOWNIE TO PROSTA ROBOTA NA BUDOWIE - WYNOSZA GRUZ, KUJA SCIANY, SPRZATAJA. SZUKAJA STALEJ PRACY PRZEZ URZAD ZATRUDNIENIA, ALE NIC TAM DLA SIEBIE NIE ZNALEZLI. NAJBARDZIEJ LUBIA ZBIERAC ZLOM, CHOC CENU JUZ NIE TE, CO KIEDYS. JESZCZE NIEDAWNO ZA KILOGRAM PUSZEK METALOWYCH W ZLOMIE DOSTAWALI OK. 5 ZLOTYCH, DZISIAJ TYLKO 2,5 ZL.
FOT. ADAM KOZAK / AGENCJA GAZETA

02.12.2007 WARSZAWA FOTOFELIETON KRAJOWY GODZ. 11.05 UL. BRZESKA 11
7-LETNIA IWONKA KLECZKOWSKA KARMI GOLEBIE SUCHYM CHLEBEM. IWONKA WYSZLA NA SPACER Z PRABABCIA - MARIA WOJEWODZKA. IWONKA NIE POSZLA DZISIAJ DO SZKOLY, BO STRASZNIE KASZLALA.
PRZEZ OSTATNIE DWA LATA PANI MARIA MIESZKALA NA DZIALCE W ULASKACH NAD PILICA. WCZORAJ WROCILA DO DOMU BY POMOC W WYCHOWANIU IWONKI I JEJ 1-ROCZNEJ SIOSTRZYCZKI SANDRY.
FOT. ADAM KOZAK / AGENCJA GAZETA
12:30, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 03 grudnia 2007

Przezabawny fotofeljeton Jacka Piotrowskiego z oryginalnym podpisem.

02.12.2007 WARSZAWA PRAGA UL SZANAJCY GODZ 13 AUTO PRZYGOTOWANE DO ZIMOWANIA ,FOLIA PRZECIWDESZCZOWA PRZYMOCOWANA SZNURKIEM POD NIA KOCYK ABY LAKIER NIE ULEGL USZKODZENIU ,POD KOLAMI DESECZKI ABY OPONY NIE BRALY WODY ,O AUTA TRZEBA DBAC JAK O ROSLINY W OGRODKU TAK JEST CO ROKU MOWIA PRZECHODNIE

FOT. JACEK PIOTROWSKI / AGENCJA GAZETA

10:50, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 listopada 2007

Szukałem, szukałem aż w końcu znalazłem, niczym nie skrępowany przykład współczesnego, fotofelietonu. Jest to zarazem znakomita, nowoczesna fotografia prasowa.


Albert Zawada, fotofelieton, Łódź okolice ul. Piotrowskiej, czas - początek listopada.

17:17, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 26 listopada 2007

W blogu mojej redakcyjnej koleżanki Kingi Kenig http://blindspot.blox.pl/html znalazłem komentarze dotyczące fotofelietonu, które sprowokowały mnie do napisania paru słów na ten temat.

Ale najpierw fotofelietonowe anegdoty.
Jedna z nich dotyczy fotoreportera Gazety Sławka Kamińskiego. Wydarzyło się to już po kilku latach funkcjonowania u nas tej formuły. Sławek ścigał ekipę wieszającą reklamy wielkoformatowe na elewacjach budynków. Dogonił kilku fachowców i zanim zaczął się tłumaczyć dlaczego zawraca im głowę usłyszał pytanie - „A co, ma pan dziś Fotofelieton?"


Trzy dni temu na ul. Lubelskiej w siedzibie teatrów alternatywnych „Komuna Otwock” spotkałem Maćka Hołuja studenta ASP. Maciek ma tam pracownię, w której robi swoją biżuterię (ma super oświetlenie!). Gdy tylko wyjąłem aparat powiedział: Aaa, masz dzisiaj fotofelieton?
Kiedyś takie pytanie zadali mi też strażacy, którzy gasili pożar na Gocławiu.
To chyba nie powinno dziwić, bo od czerwca 2001 roku, w Warszawie zrobionych zostało kilka tysięcy fotofelietonów. Część z nich powstała przypadkowo w oparciu o jakieś niespodziewane zdarzenie, a część w wyniku czystej kalkulacji.

Sama formuła fotofelietonu jak też różnego rodzaju uwarunkowania związane z jego edycją bardzo poważnie ograniczają możliwości fotografa. Dotyczy to np. narzuconego z góry formatu (pion lub poziom), który akurat jest potrzebny w bieżącym wydaniu gazety. Ale także konieczność zebrania dodatkowych informacji o bohaterach fotofelietonu jest sitem, w którym odpadają znakomite zdjęcia. Nie możemy publikować bo osoby na fotografii nie zgodziły się na podanie swoich danych lub nie chcą nic o sobie opowiedzieć. Bywa też tak, że zabieramy sobie z dziennikarzami temat, nie wiedząc o tym, że pracujemy nad tym samym. Właśnie kilka dni temu zrobiłem fotofelieton, który nie poszedł ponieważ… temat został właśnie opisany.
Zrobienie fotofelietonu jest w zasadzie proste. System Krzysia Milera http://blindspot.blox.pl/html jest na pewno znakomity ale sprawdza się w 40%, szczególnie w jesienne, deszczowe dni lub w zimowe zawieruchy. Dlatego zdarza się , że publikowane fotofelietony to zdjęcia przemyślane kilkanaście dni wcześniej. To fotografie aranżowane, umawiane i ustawiane, bo wymóg uzyskania danych personalnych od fotografowanych ludzi w praktyce jest niebywale trudny do zrealizowania. Łatwiej jest zaangażować ludzi do „jakiejś ustawianki” niż poprosić o imię i nazwisko przypadkowo sfotografowanego pracownika firmy transportowej. W żargonie fotoreporterów istnieje określenie, że zdjęcie jest „szyte”. Zawodowcy bardzo łatwo dostrzegają co jest „szyte” a co autentyczne. A „szycie” to nic innego, jak odpowiedź na wymóg fotografowania i podawania danych personalnych bohaterów albo opisywania ich historii. Szkoda więc, że formuła fotofelietonu jest coraz bardziej zawężana i nie daje fotoreporterowi możliwości rozwinięcia skrzydeł.

Marzy mi się robienie fotofelietonów takich, jak te Henri Cartier-Bressona. A swoją drogą to ciekawe, czy on wiedział, kto z kim się na tym zdjęciu całuje i jak ma na imię pies pod stołem?

Oryginalny podpis pod fotografią :

Henri Cartier Bresson - FRANCE. PARIS 1968. Boulevard Duderot.

© H. C. BRESSON/MAGNUM PHOTOS

Zdjęcie z wystawy Cartier Bressona w Starej Galerii ZPAF, czerwiec - lipiec 2000 r.

Można by tą fotografie podpisać tak: Fotofelieton, Paryż - Piotr i Zofia znają się od niedawna, mieszkają na Boulevard Duderot ich pies Miki jest bardzo zaniepokojony tą zanajomością.

 

Henri Cartier Bresson - FRANCE. Paris. 1953. "Ile de la Cité" View of the" Pont des Arts".

© H. C. BRESSON/MAGNUM PHOTOS

Zdjęcie z wystawy Cartier Bressona w Starej Galerii ZPAF, czerwiec - lipiec 2000 r.

A to jak by można było podpisać ?

Henri Cartier Bresson - FRANCE. Paris. "Place de l'Europe" near St. Lazare station.

© H. C. BRESSON/MAGNUM PHOTOS

Zdjęcie z wystawy Cartier Bressona w Starej Galerii ZPAF, czerwiec - lipiec 2000 r.

Proponuję taki podpis :

Pan Zygmunt wraca z pracy przez Place de l Europe ale dziś zapomniał kaloszy.

 

 

 

 

 

09:11, jerzy.gumowski , fotofelieton
Link Komentarze (6) »
Zagłosuj na ten blog w konkursie Bloger 2008
wyborcza.pl
Jerzy Gumowski

Fotografuję od zawsze, w Gazecie Wyborczej jestem od początku, a na paralotni latam od 10 lat. Fotografia i latanie to moje dwie największe pasje.

top | © Agora SA | design by kate_mac
  • rospuda
  • tybetwatch