człowiek musi sobie czasami polatać

codzienne sprawy

sobota, 28 marca 2009

Po tygodniu jaki miną od koszmarnych przeżyć , zaczynam nowe blogowanie . Zapraszam tu http://parafotomania.pl/

Początki będą trudne  ale  obiecuję sporo interesujących informacji.

 

 

fot.jg

21:14, jerzy.gumowski , codzienne sprawy
Link Komentarze (4) »
niedziela, 22 marca 2009

Moi drodzy,
Blog „Parafotomania” , z którym jestem dość mocno związany emocjonalnie,  przestaje istnieć . Myślę o blogu pojawiającym się na  stronach Gazety Wyborczej.

Po prawie dwudziestu latach bycia z Gazetą zostałem zmuszony do odejścia z niej  i złożyłem wymówienie.
Na moje szczęście  grupa mądrych i życzliwych mi ludzi, znających moje doświadczenie , zaangażowanie , kreatywność i  potencjalne możliwości wyciągnęła do mnie rękę .

Mam  nadzieję , że już za kilka dni „Parafotomania” ukaże się w innym bardzo ciekawym miejscu.
Po krótkiej przerwie potrzebnej mi na wzięcie głębokiego oddechu  obiecuję wznowienie blogowania  z większą aktywnością i w ciekawszej formie.


Do zobaczenia w nowej szacie.
Jurek Gumowski

 

czwartek, 19 marca 2009

 

 Mały apel do środowiska fotografów i wszystkich dobrych ludzi !!!

 

 

 

 

18:29, jerzy.gumowski , codzienne sprawy
Link Komentarze (2) »
środa, 18 marca 2009

Skanuję jakieś stare "dagerotypy" i zastanawiam się jak dziś moga być odczytywane takie tekst z grudnia 1981

 

sobota, 14 marca 2009
Co mnie rozśmieszyło dzisiaj ? Niezmiennie od lat - MLECZKO.
Podczas tradycyjnego przeglądu prasy na zajęciach w Warszawskiej Szkole Filmowej , rysunek Mleczki został  prze ze mnie uznany za HIT. Ukazał się w dzienniku Polska na 20 stronie .
19:24, jerzy.gumowski , codzienne sprawy
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 09 marca 2009

Optymistyczna wiadomość ze strony http://fotoreporterzy.net/

napisałem o tym TU

 

 

 

Kara dla Lechii za znokautowanie fotoreporterki

2009-03-08

Z oficjalnej strony klubu Lechia Gdańsk:

20 tys zł taką karą została ukarana Lechia za wydarzenia podczas meczu z wrocławskim Śląskiem. Tak wysoka suma to przede wszystkim „zasługa” rzucenia kawałkiem lodu w fotoreporterkę.

- To przykre. Nas naprawdę nie stać na płacenie kar za czyjąś głupotę – denerwuje się dyrektor klubu Błażej Jenek. Za 20 tys. złotych moglibyśmy kupić dla naszych juniorów 200 piłek lub 60 par profesjonalnych korków. Strat wizerunkowych w ogóle nie podejmuję się wyceniać.

Przypomnijmy, że Lechia oprócz przeprosin zaproponowała fotoreporterce zwrot kosztów badań. Trwają rozmowy na temat dodatkowego zadośćuczynienia.

 

sobota, 07 marca 2009

Prawdziwy obraz kryzysu w fotografaii wygląda tak:

(AP Photo/Christophe Ena)

 Chyba, że ci panowie (bo pani jest tam tylko jedna) po prostu kręcą filmiki:-)))

11:12, jerzy.gumowski , codzienne sprawy
Link Komentarze (5) »
wtorek, 03 marca 2009

Ostatnio zamieszczam na blogu trochę tzw. materiałów ekskluzywnych.  Ich ekskluzywność polega na tym, że albo jako fotograf jestem jedynym dziennikarzem zainteresowanym wydarzeniem,  albo pomimo powstania materiału nikt inny oprócz mnie i wysyłającego na temat fotoedytora nie zainteresował się sprawą.


Dziś publikuję fotografie ekskluzywne, bo pomimo ich powstania, pomimo napisania tekstu przez Wojtka  Karpieszuka nie ukazały się nawet w Internecie.

Fotografie przedstawiają osoby z autyzmem i ich opiekunów  z  Ośrodeka Integracji Kryzysowej przy ul. Białostockiej na warszawskiej Pradze. Spędziłem z nimi kilka godzin i z tego co wiem bardzo czekali na swoje zdjęcia w gazecie. Może ta publikacja na blogu bedzie pewną rekompensatą.

 

 

 

 

 

 

fot.jg

12:49, jerzy.gumowski , codzienne sprawy
Link Komentarze (6) »
niedziela, 01 marca 2009

Pozwalam sobie przytoczyć za stroną  http://fotoreporterzy.net

 

"Przez całą pierwszą połowę wczorajszego /28.02.2009/ meczu “przyjaźni” Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław kibice rzucali kawałami lodu w fotoreporterów i inne osoby znajdujące sie na płycie boiska. Rzucali żeby trafić - co udało im się dopiero podczas drugiej połowy meczu.

Pod sektor z którego leciały kawałki lodu ochrona podeszła dopiero po tym jak trafiona w głowę fotoreporterka padła na murawę.

Dotychczas chodząc na mecze przy ulicy Traugutta liczyliśmy się tylko z chamstwem niektórych pracowników ochrony i dezorganizowaniem naszej pracy, nie spodziewaliśmy się jednak że ktoś z nas może oberwać w baniak. I oczywiście można powiedzieć że klub nie upilnuje wszystkich kibiców, i że narażanie zdrowia jest wpisane w nasz zawód, ale przemilczanie sprawy i brak reakcji ze strony władz Lechii można traktować jako przyzwolenie na chuligańskie zachowania w przyszłości.

Zapewne gdyby trafiono sędziego lub któregoś z piłkarzy afera byłaby na całą Polskę, przeglądano by zapis z monitoringu. Ale ponieważ oberwał “tylko” fotoreporter najprawdopodobniej nie doczekamy się żadnej reakcji.

Nawet dziennikarze miejscowych /trójmiejskich/ gazet nie uważają tej sprawy za istotną."



fot. Dominik Sadowski / Gazeta Wyborcza

20:23, jerzy.gumowski , codzienne sprawy
Link Komentarze (3) »
sobota, 28 lutego 2009

Dwie godziny fotografowania, i dwie godziny opracowywania dziesięciu panoram. W sumie cztery godziny pracy. Pierwsza godzina była najcięższa, praca w zatłoczonym autobusie , pełnym dziennikarzy, kamer i panów w garniturach należących do rządowej delegacji Ukrainy. Autobus jeździł po roboczych, wyboistych  i  błotnych  drogach budowanego stadionu narodowego. Potem było jeszcze gorzej . Spacer po kostki w błocie przy padającym deszczu ze śniegiem.
Ekskluzywność - bo nie wyjątkowość  tego tematu polega na tym, że fotografie z tej imprezy można zobaczyć tylko na moim blogu.

 

 

 

 

 a tak wyglądały buty kolegi fotografa po wycieczce.

11:11, jerzy.gumowski , codzienne sprawy
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Zagłosuj na ten blog w konkursie Bloger 2008
wyborcza.pl
Jerzy Gumowski

Fotografuję od zawsze, w Gazecie Wyborczej jestem od początku, a na paralotni latam od 10 lat. Fotografia i latanie to moje dwie największe pasje.

top | © Agora SA | design by kate_mac
  • rospuda
  • tybetwatch